Szwedzki przysmak – kiszony śledź

Polacy zajadają się kiszonymi ogórkami i kiszoną kapustą. Jednak dla obcokrajowców są to średnio apetyczne potrawy.

Podobnie jest z kiszonymi śledziami – uwielbianym przez Szwedów przysmakiem. Potrawa ta nie jest raczej popularna poza szwedzkimi granicami.

Pierwsze co zwraca uwagę przy tej potrawie to jej zapach, a właściwie bijący od niej odór przypominający woń zgniłej ryby i starych śmieci. Śledź do tego dania powinien być wyłowiony w okresie tarła i dokładnie oczyszczony z wnętrzności.

Następnie należy go wrzucić do beczki z solą i czekać, aż zacznie się proces fermentacji. W trakcie zachodzenia tego procesu z beczki będą wydobywały się odgłosy syczenia – to znak, że fermentacja przebiega prawidłowo.

Proces ten nie powinien trwać jednak zbyt długo, gdyż śledź może nie nadawać się do spożycia. Sfermentowanego śledzia pakuje się do puszek, w których ryba będzie dalej fermentowała.

Smak śledzia jest zależny od długości jego fermentowania. Potrawę taką podaje się zazwyczaj z ziemniakami lub chlebem, a nawet z wódką.