
Otaczają nas różni ludzie, jedni są nam bliżsi, a inni dalsi. Niektórzy najwięcej czasu spędzają ze współpracownikami lub z grupami rówieśniczymi (to w przypadku uczniów oraz studentów), ale w żadnym momencie nie wolno nam zapominać o tych, którzy są naprawdę najważniejsi.
Członkowie naszej rodziny powinni być dla nas ostoją i pierwszą „grupą wsparcia” w sytuacjach krytycznych, zaraz obok przyjaciół. Złe stosunki w rodzinie, podszyte często niechęcią i dawnymi zatargami nie sprzyjają budowaniu dobrych relacji.
Części osób takie kłótnie i spory ciążą przez długie lata, pogarszając samopoczucie i będąc źródłem licznych stresów. Dlatego jeśli tylko jest możliwość, należy dążyć do porozumienia.
Być może zaszłości rodzinne są zbyt złożone i głębokie, aby dało się załatwić temat jednym spotkaniem, ale warto w ogóle zacząć. Przecież do rozsądnych osób powinno dotrzeć, że marnowanie życia na waśnie to błąd.
Jeżeli w naszej rodzinie żadnych konfliktów nie ma, ale relacje mimo to nie są zbyt ożywione, należy je przy każdej okazji pobudzać.